Twoje dziecko uczy się angielskiego od lat, ale nadal boi się mówić?

Nazywam się Agnieszka Mikoś i uczę angielskiego tak, żeby uczeń nie tylko znał słówka i reguły, ale przede wszystkim potrafił używać języka.

Mówić.
Pytać.
Odpowiadać.
Pisać własne wypowiedzi.
Reagować w prawdziwych sytuacjach.
I przede wszystkim – mieć odwagę spróbować.

Bo znajomość języka nie zaczyna się wtedy, kiedy dziecko zna kolejną regułę gramatyczną.

Zaczyna się wtedy, kiedy potrafi samodzielnie powiedzieć po angielsku to, co chce powiedzieć.

Od „wiem, ale boję się powiedzieć” do „spróbuję powiedzieć to po angielsku”

Właśnie taką zmianę chcę zobaczyć u moich uczniów.

Od niepewności do większej swobody.
Od pojedynczych słów do własnych wypowiedzi.
Od odtwarzania gotowych odpowiedzi do samodzielnego myślenia po angielsku.
Od angielskiego jako szkolnego przedmiotu do języka, którym naprawdę można się posługiwać.

Jak uczę?

Łączę wiedzę z praktyką.

Moi uczniowie nie tylko poznają nowe słownictwo i gramatykę, ale regularnie wykorzystują je w mówieniu i pisaniu.

Podczas zajęć:

  • dużo mówią po angielsku,
  • budują własne zdania i dłuższe wypowiedzi,
  • uczą się reagować spontanicznie,
  • rozwijają pisanie,
  • ćwiczą gramatykę w praktycznym kontekście,
  • pracują na moich autorskich materiałach,
  • poznają język poprzez kulturę, podróże i świat krajów anglojęzycznych.

Pracuję w małych grupach, dzięki czemu każdy uczeń ma przestrzeń, żeby naprawdę uczestniczyć w lekcji, a nie tylko słuchać innych.

The 5E Globe Method™

Swoje podejście do nauki opieram na pięciu elementach:

Explore. Experience. Express. Expand. Enjoy.

Uczeń odkrywa język.
Doświadcza go.
Wyraża siebie.
Rozwija swoje możliwości.
I uczy się z ciekawością, a nie tylko po to, żeby zaliczyć kolejny test.

Bo najlepsze efekty pojawiają się wtedy, kiedy język staje się czymś żywym i potrzebnym.

Dlaczego tworzę własne materiały?

Przez lata pracy z uczniami coraz częściej widziałam, że w gotowych podręcznikach brakuje mi rzeczy, których naprawdę potrzebuję na lekcji.

Dlatego zaczęłam tworzyć własne zeszyty ćwiczeń i pomoce dydaktyczne.

Takie, które pomagają uczniom nie tylko rozwiązywać zadania, ale przede wszystkim:

mówić, pisać, rozumieć i budować własne wypowiedzi po angielsku.

Jeżeli widzę, że coś można wytłumaczyć prościej, przećwiczyć ciekawiej albo bardziej praktycznie – tworzę do tego własny materiał.

Dzięki temu nauka nie kończy się na podręczniku.

Uczę od ponad 20 lat

School of English prowadzę od 2005 roku.

Przez ten czas pracowałam z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi i widziałam, jak bardzo zmienia się uczeń, kiedy zaczyna nie tylko znać angielski, ale ufać sobie w jego używaniu.

Dlatego nie zależy mi tylko na tym, żeby uczeń miał dobrą ocenę.

Chcę, żeby potrafił wejść w rozmowę, odpowiedzieć, zapytać, napisać własny tekst i pomyśleć:

„Poradzę sobie po angielsku.”

Dla kogo są moje zajęcia?

Dla rodziców, którzy nie chcą, żeby ich dziecko przez kolejne lata po prostu „chodziło na angielski”.

Dla tych, którzy chcą zobaczyć realną zmianę:

większą samodzielność, swobodę, umiejętność komunikacji i pewność siebie w używaniu języka.

Bo celem nie jest znać angielski.

Celem jest umieć z niego korzystać.

Uczę angielskiego po to, żeby moi uczniowie mieli odwagę go używać.